Film stał się przedmiotem badań Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Głównej Policji. Ekspertyza została przekazana do Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie w grudniu 2010 roku, jednak nie ujawniono wówczas wyników badań. W styczniu 2011 roku poinformowano, że zdaniem specjalistów policyjnych film nie był montowany, nie ma też śladów ingerencji w ciągłość zapisu. Ich zdaniem dźwięki, które słychać na nagraniu, przypominają wystrzały, wybuchy. Ponadto, zdaniem techników, na nagraniu nie ma ani jednego słowa wypowiedzianego w języku polskim, a wszystkie słyszalne słowa są wypowiadane w języku rosyjskim.
Odbiór filmu Wokół filmu, w tym personaliów jego autora, narosło wiele hipotez (jako personalia autora, oprócz imienia Kola, wymieniane były hipotetycznie różne nazwiska i pseudonimy: Rastych, Jura Budnyk, Władimir Iwanow, Władimir Safonienko, Andriej Mendierej). O filmie pisały m.in. media polskie, rosyjskie i brytyjskie. Nagranie było analizowane na dziesiątkach stron internetowych. Dyskusje w Internecie wywołał krótki moment, w którym na filmie widać przemieszczające się wzdłuż kadłuba wraku wydłużone obiekty, które według niektórych komentujących przypominają liny.