W spocie zawarto również stwierdzenie, że przedstawiciele władzy nawoływali do mordu z użyciem słów „dorżnąć” i „wypatroszyć”, nawiązując do wypowiedzi ministra Radosława Sikorskiego i posła Janusza Palikota. Według TVP spot zawierał elementy agitacji wyborczej (drugi ze spotów GPC zaakceptowała do emisji warunkowo). Nie zgodziła się z tym Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która stwierdziła, że „odmowa TVP S.A. budzi również poważne zastrzeżenia w kontekście standardów wynikających z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka”. Twórcy gazety oskarżyli TVP o cenzurę i zapowiedzieli zgłoszenie sprawy do prokuratury.
Ryszard Czarnecki stwierdził, iż gazeta w pierwszy dzień osiągnęła wielki sukces powołując się na wstępne, nieoficjalne wyniki sprzedaży w wielkości 120–150 tys. egzemplarzy opublikowanych przez wydawcę. Z kolei prof. Wiesław Godzic stwierdził, iż „nie wie, po co ta gazeta debiutuje”, że „jest to tytuł związany wyłącznie z wyborami”, a także, że „absolutnie nie wierzy w sprzedaż na poziomie 60 tys. egzemplarzy”Eksperci nie wróżą powodzenia dziennikowi „Gazeta Polska Codziennie”..