Zdaniem Smitha podział pracy powoduje wzrost produktywności poprzez możliwość specjalizacji robotników, oszczędność czasu związanego ze zmianą stanowiska, oraz poprzez to, że podział taki sprzyja innowacjom technologicznym. W konsekwencji podział pracy jest źródłem rozwoju i bogactwa społeczeństw. Smith opisuje także, w jaki sposób podział pracy jest warunkowany przez tkwiącą w naturze ludzkiej skłonność do wymiany towarów oraz jak jest zależny od wielkości rynku (np. pewne formy podziału pracy mogą się pojawić tylko w dużych miastach). Stąd też stopień podziału władzy może być traktowany jako miara rozwoju gospodarki.
Koncepcja Smitha zyskała szeroki rozgłos, ale jej trafność pod względem ekonomicznym stała się przedmiotem krytyki już wśród współczesnych autorowi. Czołowy zwolennik Smitha wśród przedstawicieli , Dugald Stewart, przeprowadził krytyczną analizę tej koncepcji. Jego zdaniem, zarówno zysk związany ze specjalizacją, jak i oszczędnością czasu są zbyt małe, by tłumaczyć efektywność tego zjawiska. Główny zysk pochodzi jego zdaniem z innowacji technologicznej. Wkładem Stewarta w analizę podziału pracy było rozbicie procesów produkcyjnych na jak najprostsze czynności, które z kolei łatwiej było mechanizować.