W razie niemożności podjęcia wspólnych działań każda ze stron otrzymała prawo jednostronnej interwencji.
Już po ogłoszeniu niepodległości wyspy, politycy cypryjscy pochodzenia greckiego, na czele z prezydentem kraju arcybiskupem Makariosem III traktowali traktat gwarancyjny - i inne umowy międzynarodowe dotyczące Cypru - jako rozwiązania tymczasowe. Ich celem długofalowym pozostała enosis. Makarios III, kierujący polityką zagraniczną Cypru praktycznie jednoosobowo, liczył początkowo, że uzyska poparcie dla anulowania traktatów w ONZ, powołując się na fakt narzucenia ich społeczności cypryjskiej wbrew zasadzie samostanowienia. Z czasem dostrzegł, że Stany Zjednoczone, Turcja, Grecja i Wielka Brytania zgadzają się co do konieczności zachowania status quo na Cyprze, obawiając się wewnętrznego konfliktu w NATO w razie jego zmiany. Niemożność uzyskania poparcia krajów zachodnich dla idei enosis skłoniła go zatem do poszukiwania sojuszników w bloku państw socjalistycznych i wśród krajów rozwijających się, w tym tych, które niedawno uzyskały niepodległość w ramach demontażu systemu kolonialnego.