Jedne z nich dostarczały z Turcji morfinowy surowiec, inne zaś z Azji Południowo-Wschodniej (rejon tzw. Złotego Trójkąta), jeszcze inne kierowały produkcją heroiny na Sycylii, a jeszcze inne odpowiadały za przemyt gotowego towaru do Stanów.
Każdy z klanów wnosił ponadto swój wkład do wspólnej kasy mafii – pieniądze miały w przyszłości służyć w szybkich transakcjach narkotykowych, a także do przekupywania polityków, sędziów, prokuratorów i policjantów. Gotowy towar – heroinę – przemycano do Stanów Zjednoczonych na wynajętych frachtowcach i kontenerowcach. Część towaru przewozili pojedynczy szmuglerzy tzw. „body carries” (były nimi nawet mieszkanki sycylijskich wsi - kobiety w podeszłym wieku, dla których były to pierwsze w życiu wyjazdy do Nowego Jorku). W specjalnie uszytych pasach biodrowych przemycały narkotyki sowicie spryskane perfumami dla zmylenia psów tropiących.
Na podstawie zeznań szefa FBI Williama Sessionsa złożonych przed senacką komisją (Permanenet Subcommittee on Invastigations) 11 kwietnia 1988 roku już we wczesnych latach 70. mafia sycylijska dostarczała większość heroiny sprzedawanej w Stanach Zjednoczonych. Co roku na terenie USA sprzedawano sześć ton heroiny.