Historia W pierwszych miesiącach swojego pobytu w Arles van Gogh zarzucił malarstwo portretowe, prawdopodobnie z braku modeli. Ale już pod koniec lipca 1888 informował brata Theo o o rozpoczęciu pracy nad portretem Josepha-Étienne’a Roulina (1841–1903), naczelnika urzędu pocztowego przy przystanku kolejowym w Arles. Van Gogh spotkał Roulina prawdopodobnie w maju 1888, kiedy wysyłał swojej obrazy do brata Theo. Szybko się zaprzyjaźnili, a Roulin często zapraszał van Gogha do siebie na obiad. Van Gogh żywił głębokie i szczere uczucia do całej rodziny Roulinów; pozwoliło mu to dostrzec wiele szlachetnych i korzystnych cech w twarzach poszczególnych jej członków, których portrety zamierzał sporządzić w najbliższych miesiącach. Najpierw postanowił sportretować samego Roulina, którego rysy przypominały mu pewnego rosyjskiego szlachcica zaczerpniętego z Tołstoja.

Pracuję teraz z kolejnym modelem, listonoszem w niebieskim mundurze ze złotymi obszyciami, wielkim, twarz brodata, prawdziwy Sokrates, zapalony republikanin, jak ‘ojciec’ Tanguy.