Kariera Szkolony był na początku lat pięćdziesiątych do mordowania ludzi niewygodnych dla władzy radzieckiej. Jego pierwszym celem miał być Gieorgij Siergiejewicz Okołowicz, jeden z liderów organizacji NTS na terenie Niemiec Zachodnich. Postępy w przygotowaniach Chochłowa nadzorował sam ówczesny naczelnik I Zarządu Głównego Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego (następnie II Zarządu Głównego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych), Aleksandr Paniuszkin, późniejszy szef I Zarządu Głównego KGB. Wśród instruktorów Chochłowa był m.in. mistrz Związku Radzieckiego w dżudo, Michaił Rubak, i pięciokrotny zwycięzca wszechzwiązkowych turniejów w strzelaniu z pistoletu, podpułkownik Godlewski. Po przybyciu do Frankfurtu w lutym 1954 roku, gdzie przebywał Okołowicz, Chochłow zjawił się pod jego drzwiami i zamiast oddać strzał ze specjalnego pistoletu w kształcie paczki papierosów, oznajmił mu, że jest z MGB i ma rozkaz go zabić, lecz nie chce go wykonać. Wkrótce oddał się w ręce amerykańskiego wywiadu (CIA) i po jakimś czasie wystąpił na konferencji prasowej, wyznając wszystko co wiedział o planach zamachu na Okołowicza i innych ludzi. Spośród innych sowieckich szpiegów, którzy uciekli na Zachód, był jednym z pierwszych, którzy upublicznili najpilniej skrywane tajemnice programu zabójstw jakimi kieruje Kreml.Nie wybaczono mu zdrady.