W lutym 1991, gdy dla utrzymania stabilności gospodarki niezbędny okazał się nowy wzrost cen oraz wynagrodzeń, Alberto Fujimori wprowadził na stanowisko ministra gospodarki przedsiębiorcę Carlosa Boloñę Behra, również zwolennika wolnego rynku. Podniósł on podatki, działał na rzecz usunięcia strukturalnych przeszkód utrudniających gospodarczą stabilizację państwa i na rzecz osiągnięcia budżetowej równowagi. Zredukowano również taryfy celne i podjęto szeroko zakrojony proces prywatyzacji. Nowy minister osiągnął porozumienie z MFW, uzyskując poparcie dla reform w Peru.
Wbrew zapowiedziom rządowym, fujishock nie wiązał się z programem walki z ubóstwem. Choć między rokiem 1991 a 1997 spadła liczba żyjących w ekstremalnym ubóstwie (z 26,7% społeczeństwa do 14,7%), to ogólny wskaźnik biedy nadal utrzymywał się na poziomie 50%. W ocenie Piotra Łacińskiego fujishock nie przełożył się na podniesienie poziomu przeciętnego mieszkańca Peru ani na radykalne zmiany w strukturze społecznej. Ponadto wobec ogólnego wzrostu liczby mieszkańców kraju, w liczbach bezwzględnych liczba żyjących w ubóstwie wzrosła.