Wybuch ogłuszył Eugeniusza Koechera - Kołczana, padł zabity Kazimierz Chruściński - Kazik, a ranny został Juliusz Bogdan Deczkowski - Laudański. Wywiązała się zacięta walka, podczas której został ranny Józef Pleszczyński - Ziutek oraz Andrzej Samsonowicz - Xiążę. Na pomoc walczącym przybyli Andrzej Długoszowski - Długi i Wiesław Krajewski - Sem i dzięki ich pomocy posterunek został zdobyty.
Gdy nadszedł nakaz odwrotu, wśród żołnierzy zapanowała dezorganizacja. Pozostawili, pierwszy i ostatni raz w historii baonu, rannych kolegów. Grupa z Janem Kopałką - Antkiem, Tadeuszem Szajnochem - Cielakiem, Janem Wiśniewskim - Strzegoniem i Ryszardem Zalewskim - Wojdakiem odeszła w kierunku cmentarza, a następnie w kierunku Wisły. Grupy ubezpieczenie I pod dowództwem Stanisława Nowińskiego - Niesza i grupa Sławomira Bittnera - Maćka (który nie miał wcale brać udziału w akcji) same wycofywały się do Warszawy. Po drodze, widząc nadjeżdżających Niemców, schowali się w polu kapusty, po czym ruszyli w stronę stolicy.