rozbita w bitwie pod Lutowiskami kawaleria rosyjska uciekła w popłochu przez Ustrzyki.
Na początku listopada 1918 r., w obliczu zbliżającego się zakończenia I wojny światowej i upadku Austro-Węgier, Ustrzyki Dolne zostały zajęte przez zbrojne formacje ukraińskie, dotychczas walczące w służbie austriackiej. Zaczęła się wojna polsko-ukraińska. Z uwagi na to, że miasto leżało na trasie strategicznej linii kolejowej z Krosna przez Sambor do Lwowa, polskie dowództwo szybko podjęło decyzję o jego odbiciu. 20 listopada 1918 r. na dworcu w Ustrzykach Dolnych została stoczona zwycięska potyczka pociągu opancerzonego „Kozak” pod dowództwem, wówczas porucznika, Stanisława Maczka z oddziałem Ukraińskiej Armii Halickiej. 6 grudnia 1918 r. Ukraińcy zaatakowali Ustrzyki Dolne, by odciąć od Polski załogę Lwowa. Na odsiecz miastu pośpieszył przybyły z Krakowa szwadron kawalerii (60 szabel), który uderzył na Równię i u zbiegu drogi w Hoszowczyku rozbił kolumnę ukraińską, biorąc 38 jeńców. 12 grudnia 1918 r. przez Ustrzyki przeszły polskie oddziały pod dowództwem płk. Henryka Minkiewicza (2 tys. piechoty, 10 dział i pociąg pancerny „Kozak”), rozwijając natarcie, odnosząc zwycięstwo nad Ukraińcami i śpiesząc na odsiecz Lwowa.