w postaci planów zagospodarowania przestrzennego służącego wyłącznie lokalnym interesom.

Określany tak opór wobec inwestycji jest uzasadniany na przykład ich uciążliwością, obniżeniem poziomu bezpieczeństwa, gentryfikacją, zaburzeniem estetyki sąsiedztwa, spadkiem wartości nieruchomości, niechęcią wobec komercyjnych deweloperów, napływem niepożądanych grup społecznych, czy kosztem alternatywnym, który mieszkańcy woleliby przeznaczyć np. na parki.

Termin pojawił się w języku angielskim ok. 1980, choć konflikty społeczne tego typu występowały i były opisywane już wcześniej. Przeciwieństwem NIMBY jest YIMBY.

Badania Badania ekonomiczne sugerują, że wiązane z lobbingiem typu NIMBY ograniczenia planowania miast, mają znacząco negatywne efekty dla ogólnej gospodarki i dobrobytu. Duże analizy danych ze Stanów Zjednoczonych oszacowały, że restrykcyjne plany przestrzenne miast takich jak Nowy Jork czy San Francisco obniżyły wzrost gospodarczy tego kraju o kilka procent, a w długim terminie nawet o 36%. Podobne wyniki uzyskano również m.in. w Wielkiej Brytanii. Glaeser ocenia, że taka strata przerasta wszelkie sensowne szacunki lokalnych kosztów zewnętrznych inwestycji.