Wierni zamieszkali w Zelowie objęci byli opieką duszpasterską miejscowego kantora, a kilkanaście razy w roku do Pożdżenic dojeżdżał również ksiądz z Bełchatowa. Pożdżenice zaczęły jednak z czasem tracić znaczenie jako miejsce koncentracji ludności luterańskiej na rzecz rozwijającego się Zelowa. Filiał w Pożdżenicach wraz z kantoratami skupiał w 1918 około 1000 wiernych, na terenie przez niego obejmowanym poza czterema domami modlitwy znajdowało się pięć cmentarzy.

Na początku lat 30. XX wieku Zelów zamieszkiwało około 500 osób wyznania ewangelicko-augsburskiego, głównie narodowości niemieckiej. Uciążliwość dojazdów do Pożdżenic na nabożeństwa spowodowała rozpoczęcie starań o budowę własnego kościoła. Dzięki zgodzie władz gminy, rozpoczęto organizację nabożeństw w jednej z sal szkoły. W celu pozyskania środków na budowę świątyni zborownicy zelowscy wprowadzili specjalny podatek kościelny. Wsparcie pieniężne zostało udzielone również przez parafię ewangelicko-reformowaną, a także innych darczyńców prywatnych.