Zatem pojęcie sukcesji apostolskiej odnosiło się w pierwotnej teologii kościelnej nie do urzędu biskupa Kościoła w ogóle, ale do tych siedzib, w których działali apostołowie. Wyrażał to na przykład Tertulian w traktacie De praescriptione haereticorum 36,2Por. CCL 1,216.. Wśród sedes apostolica wskazywał on Korynt w Achai, w Macedonii – Filippi, w Azji – Efez, a w Italii – Rzym, przy czym Rzym uważał za punkt odniesienia dla kościoła afrykańskiego. Przyznawał mu też wyróżnioną pozycję wśród innych stolic związanych z apostołami, ze względu na trzech apostołów: Piotra, Pawła i Jana. Podobnie mówił o Rzymie Ireneusz z Lyonu, określając jego autorytet apostolski jako potentior principalitas (pol. potężniejsza zwierzchność)Por. Adversus haereses, 3,3,1 i 2 (PG 7, 844n oraz szczególnie 848).. W ten sposób sukcesja apostolska większości innych biskupów, nie zasiadających na stolicach wywodzących się od apostołów, urzeczywistniała się jedynie pośrednio, drogą okrężną, poprzez jedną ze stolic apostolskich. Można więc mówić o dwóch formach sukcesji apostolskiej: bezpośredniej i pośredniej. Jak zauważył Joseph Ratzinger, ówczesna teologia sukcesji nie była ani teologią episkopalną ani papalistyczną (papieską) – rozróżniała episkopat i stolice apostolskie. Ukazuje to słabość późniejszej zasady patriarchatu (5 patriarchatów).