Niespodziewane wkroczenie policji i agentów było najprawdopodobniej sprokurowane przez nieobecnych na Konferencji: Lucky Luciano, Meyera Lansky’ego i Franka Costello, którzy po cichu przystąpili do osłabienia pozycji Genovese (nie podobały im się jego plany opanowania mafii); w swój plan dodatkowo wtajemniczyli Carlo Gambino, który był na liście obecności (uczestnicząc na konferencji dawał gwarancję, że jej obrady potoczą się po myśli spiskowców). W tym czasie Lucky Luciano przebywał na wygnaniu we Włoszech (w 1946 roku został deportowany do Włoch, tego samego roku przedostał się na Kubę, po czym znowu – pod wpływem nacisków rządu amerykańskiego – powrócił do Włoch), Costello leczył rany po zamachu (przegrywał walkę z Genovese o przywództwo w rodzinie), a Lansky odpoczywał na Florydzie.
Inni bossowie m.in. Sam Giancana, Tommy Lucchese i Gaspar (Gaspare) DiGregorio wiedzieli o szykowanym wkroczeniu policji i nie pojawili się na konferencji.