Postylla ta nie jest przekładem jednego dzieła, lecz raczej kompilacją z dzieł wielu autorów. W przedmowie Kalkstein wymienia Lutra, Simona Pauli i Johannesa Gigasa. Zawiera jednak wiele treści, których nie można jednoznacznie przyporządkować, dlatego przypisuje się je Kalksteinowi, który opracował tłumaczone fragmenty wiążąc je w stylistyczną całość. Część jej kazań została skrócona, lub zmieniona w znacznym stopniu w porównaniu z oryginałami. Widoczne są odwołania do polskiej (lecz i niemieckiej) rzeczywistości.
Ocena języka Wydawca (A. Koteniusz) w nocie edytorskiej stwierdzał, że język przekładu nie jest doskonały. Michał Wiszniewski osądził: „Polszczyzna nie bardzo dobra”. Podobnego zdania byli Karol Estreicher i Tadeusz Grabowski, jednak możliwe, że nie znali oni faktycznego tekstu postylli i powtarzali jedynie opinię Koteniusza.
Według Zygmunta Celichowskiego, który poznał jej treść przynajmniej częściowo: „Choć język autora nie może równać się ani z Rejowym, ani Skargi, nie zawiera jednak zbyt rażących błędów”.