te z książki Feliksa Bąbola, zatytułowanej "Łódź która odeszła", w której czytamy:

"A na Chojnach zawsze w tym okresie były dwa światy (okres międzywojenny). Jeden to dawne Chojny, ulice Lelewela, Wysockiego, Kapliczna, Marszałkowska, a drugi na boiskach "Odrodzenia", "Jedność" i Chojeńskiego Klubu Sportowego. Na starych Chojnach jak sięgnąć pamięcią działał Latecki (Wesoła 11), tam u Lateckiego była baza ChKS, tam gromadzono szczupłe zapasy sprzętu sportowego, tam go wydawano i tam po meczu należało go zwrócić. Oczywiście wyprany i naprawiony do użycia w następnym meczu. W etapach międzywojennych ChKS był klubem niepokonanym, bo nawet jeśli zdarzyło mu się przegrać z jakąś drużyną w "mieście", to przecież było pewne, że mecz rewanżowy na "własnym" boisku musi skończyć się zwycięstwem ChKS, bo nikt inny nie potrafi grać na tej "Saharze", gdzie każda piła grzęzła w piasku."