Współczesna makroekonomia tzw. głównego nurtu prezentuje odmienne podejście. U jej podstaw znajduje się przekonanie, że w gospodarce występują prawidłowości, które nie dają się wyjaśnić prostą sumą zachowań indywidualnych podmiotów gospodarczych. Pomiędzy poszczególnymi podmiotami istnieją złożone relacje, które mają realny wpływ na kształt zjawisk gospodarczych. Aby wyjaśnić prawidłowości rządzące gospodarką, makroekonomia bada zależności pomiędzy wielkościami zagregowanymi, a nie poszczególnymi jej elementami.
Zarówno w oparciu o podejście mikro-, jak i makroekonomiczne można formułować warunki równowagi gospodarczej, czy przesłanki dla polityki prowadzonej przez państwo. Oba podejścia opisują podobne zjawiska, ale co innego stawiają w centrum swoich rozważań.
W ostatnich latach pojawiła się propozycja ekonomistów (głównie ze szkół tzw. heterodoksyjnych) wyróżnienia pośredniego poziomu analizy, tzw. mezoekonomii. Podstawową jednostką analizy w mezoekonomii jest gałąź przemysłu (sektor gospodarki). Zwolennicy wyróżnienia mezoekonomii twierdzą, że istnieją ważne zjawiska gospodarcze, które nie są odzwierciedlone w sygnałach cenowych, czy zawarte w krzywych podaży i popytu, ani też w zmiennych zagregowanych, takich jak np. inflacja, PKB, stopa bezrobocia, zagregowany popyt i oszczędności.