O godzinie 5:20 czasu lokalnego, gdy ciągle padał deszcz, stwierdzono, że podczas lotów dziennych pas startowy będzie śliski. Obsługa ziemna poprosiła więc o możliwość wysuszenia pasa i otrzymała tę zgodę od kontrolera ruchu powietrznego, który zasnął zaraz po jej wydaniu, nie włączając sygnalizacji „pas zajęty”. Zgodę powinien wydać szef lotów, ale był nieobecny. Kontroler nie poinformował załogi lotu 3352 o zajętym pasie przez pojazdy lotniskowe. Na pas startowy wyjechał UAZ 469 4×4 z przyczepą oraz ciężarówki Ural i KrAZ. Wyposażone były w dmuchawy ciepłego powietrza i wyładowane paliwem zasilającym te agregaty. Pojazdy te, kiedy znajdują się na pasie startowym powinny mieć włączone migające światła na górnej części pojazdu, w praktyce jednak włączano je dopiero wtedy, kiedy robotnicy zaczynali pracę.
O godzinie 5:36 piloci poprosili kontrolera zbliżania o zezwolenie na lądowanie. Załoga wznowiła prośbę o dokładne sprawdzenie pasa, widząc kształty na pasie startowym. Kontroler zbliżania skontaktował się z kontrolerem ruchu i po niejasnej odpowiedzi, sam nie widząc pasa, a nie mając sygnału o jego zajęciu, zezwolił na lądowanie.