W jeszcze bardziej tragicznych okolicznościach odbywała się ewakuacja więźniów obozu koncentracyjnego Stutthof. 16 stycznia 1945 SS-Gruppenführer Katzmann ogłosił alarm pierwszego stopnia dla KL Stutthof, a kilka dni później – alarm stopnia drugiego. Ewakuacja obozu rozpoczęła się 25 stycznia. Kolumny wygłodniałych i wyczerpanych więźniów przebywały codziennie ponad 20 kilometrów, brnąc w głębokim śniegu przy temperaturze –20 °C. Przez pierwsze trzy dni marszu więźniowie nie otrzymywali pożywienia. Nie przygotowano dla nich żadnych miejsc noclegowych. Ludności cywilnej surowo zabraniano udzielania pomocy więźniom. Nawet ci więźniowie, którzy wyszli z obozu w stosunkowo dobrej kondycji fizycznej, nie byli w stanie w tych warunkach sprostać trudom marszu. Tych, którzy tracili siły i nie byli w stanie iść dalej, dobijali SS-mani. W podobnych warunkach odbywała się ewakuacja podobozów Stutthofu. Łącznie, podczas ewakuacji drogą lądową i morską (ta ostatnia rozpoczęła się 25 kwietnia) zginęło 18 000 więźniów KL Stutthof. Z tego powodu nazwano ją później „marszem śmierci”.

Przypisy

Bibliografia

Kategoria:Gdańsk-Prusy Zachodnie