W roku 845 celem Duńczyków stał się Paryż, samo miasto ominęły jednakże cięższe walki. Hrabia Robert Mocny z rodu Robertynów nakazał rozbudowę umocnień Paryża, przepędzając nawet kilkakrotnie wikingów ze swojego terytorium. Mimo że cesarz wschodnio–frankijski Karol III do roku 885 zjednoczył większość ziem Królestwa, a Frankowie urośli w siłę, jednak nie zniechęciło to Duńczyków od dalszych najazdów. W roku 885 wielka armia duńska wtargnęła w okolice ujścia Sekwany, żądając od Karola III wysokiego trybutu. Po odrzuceniu żądań przez władcę, wikingowie ruszyli na Paryż.

Sytuacja w regionie Flota wikingów licząca 700 statków popłynęła w górę Sekwany i 25 listopada pojawiła się w pobliżu Paryża. Siły duńskie liczyły 30 000 ludzi dowodzonych przez Zygfryda i Rolfa.

Połączenie z lądem stałym zapewniały miastu dwa mosty (kamienny na północy – obecnie Pont Notre-Dame, oraz drewniany na południu – Petit Pont) na końcu których stanęły wieże obronne. Paryż otoczony był także wysokim murem obronnym. Po dotarciu wikingów w okolice Paryża, w mieście znajdowało się zaledwie 200 rycerzy z pewną liczbą giermków. Na czele obrońców stanął Odon, starszy z synów Roberta Mocnego, od roku 882 hrabiego Paryża. Wsparcia Odonowi udzielił biskup Gozlin.