Fabuła Miasteczko w Polsce przed II wojną światową. Targ, a na jego środku sławojka. Przy Rynku knajpa Goldschmidtki, hotel z domem publicznym, kino „Paradis” i prowadzony przez małżeństwo sklep z obuwiem Bata. Porządku pilnuje miejscowy policjant. W tym obskurnym i prymitywnym środowisku panuje atmosfera tęsknoty za cywilizacją. Lekiem na poprawienie nastroju jest alkohol i 'dziewczynki'. Świętością jest kult kobyły Piłsudskiego – Kasztanki. Miasteczko odwiedzają żołnierze stacjonującego w pobliżu pułku ułanów, którzy szukają tu urozmaicenia podczas służby.
Młoda kobieta, Maria z synem na ręku siedzi na placu. Zostaje kupiona do pomocy w sklepie obuwniczym. Hanke to lokalni bogacze, który posiadają odbiornik radiowy. Użyczają Marii obskurny pokoik: „Będziesz tu miała jak u Pana Boga za piecem.[...] Masz tu wszystko, co człowiek potrzebuje: łóżko, stołek, miednicę i nocnik”. Tymczasem do miasteczka powraca na rowerze Markus, wędrowny fotograf. W międzyczasie następuje przypadkowa zamiana kobył. Markus poznaje Marię i wzrusza się jej losem. Chce adoptować jej syna – jak Józef... Postanawia jej, Marii pomóc – „coś za coś”, za pójście z nim do kina. Daje dziecku swoje imię i nazwisko;