W 1867 władze Edynburga wprowadziły obowiązkowe podatki od psów, a psy bez opłaconego podatku były usypiane. Sir William Chambers, Lord Provost Edynburga, będący miłośnikiem psów, opłacił podatek za Bobby'ego i zakupił dla niego obrożę, która przetrwała do dziś i obecnie znajduje się w Muzeum Edynburga.
Pies został pochowany w bramie cmentarza, niedaleko grobu swego pana.
Posąg i płyta nagrobna Mieszkańcy Edynburga postanowili uczcić niezwykłego psa. Baronowa Angelia Georgina Burdett-Coutts, która odwiedzała psa wielokrotnie w 1871, wzruszona jego wiernością, opłaciła granitową fontannę z posągiem Bobby'ego, wykonanym przez Williama Brody'ego. Oryginalna statua trafiła do zbiorów Muzeum Edynburga, a na rogu Edinburgh's Candlemaker Row i George IV Bridge znajduje się (nieczynna) fontanna z kopią posągu.
Miłośnicy psa z Ameryki ufundowali płytę nagrobną z czerwonego granitu poświęconą Johnowi Grayowi, natomiast Szkockie Towarzystwo Pomocy Psom na cmentarzu przy Greyfriars Kirk postawiło 13 maja 1981 płytę upamiętniającą jego psa, także wykonaną z czerwonego granitu.