W odwrocie rosyjskim dowodził ariergardą, dzielnie broniąc resztki armii przed armią rosyjską i Kozakami. To on był ostatnią osobą, która opuściła granice Rosji. Walczył zwycięsko pod Lützen, Budziszynem i Dreznem, przegrał jednak z Bülowem 6 września 1813 i musiał się cofnąć do Torgawy. Potem jednak walczył pod Lipskiem i znowu dowodził ariergardą aż do Renu. Kiedy jednak padł pomysł abdykacji, to Ney pierwszy odważył się przedstawić go cesarzowi. Zaraz po zrzeczeniu się tronu przez Napoleona, Ney opowiedział się za królem, a kiedy Bonaparte powrócił, zapowiedział, że przywiezie zbiega z Elby w żelaznej klatce. Kiedy jednak spotkał się z Cesarzem, od razu przeszedł na jego stronę.

Walczył pod Fleurus i Waterloo, gdzie przyczynił się tym razem do klęski Napoleona. Po ponownym powrocie Ludwika XVIII na tron, stanął przed sądem wojennym złożonym z: Monceya, Augereau, Massény, Jourdana i Mortiera, który jednak obwołał się niezdolnym do podjęcia obiektywnej decyzji, więc Ney trafił przed oblicze Izby Parów. Tam skazany został na śmierć przez rozstrzelanie. Gdy przed 9 rano dnia 7 grudnia 1815 oferowano mu opaskę na oczy, odrzucił ją i powiedział: „Nie zapominajcie, że przez 26 lat stawałem naprzeciw kul”, po czym zdjął kapelusz i krzyknął: Niech żyje Francja! Towarzysze, prosto w serce! (fr.