W tej sytuacji 3 września generał Hauke podjął decyzję o wybiciu monet na potrzeby wojska. W notatkach pozostawionych przez gen. Haukego znajduje się opis monet oraz ich produkcji.

Odpowiedzialnym za bicie monet miedzianych został major placu twierdzy zamojskiej, kapitan Kazimierz Machnicki. Bicie monet srebrnych powierzono podinspektorowi popisów Stanisławowi Konteckiemu i komisarzowi pełnomocnemu Ignacemu Zarębskiemu. Wykonawstwo samych stempli powierzono porucznikowi inżynierii Hińczowi, który jednak nie potrafił ich dobrze wykonać. Ostatecznie zastąpił go w tej pracy zamojski puszkarz Mikołaj Karkowski, który z racji wykonywanego zawodu znał się na przetapianiu i hartowaniu metali. Porucznik Hińcz zajął się tymczasem skonstruowaniem kafara, którym miano wybijać monety, a Kontecki objął też funkcję nadzoru nad całą mennicą. mały|lewo|200px|Generał dywizji Jan Maurycy Hauke herbu Bosak Kafar menniczy w jednej z kazamat obsługiwali pod nadzorem rosyjscy jeńcy. Za surowiec posłużyły skonfiskowane franciszkańskie srebra przechowywane w kolegiacie zamojskiej (wielki, ośmioramienny żyrandol i sześć lichtarzy) oraz miedziane austriackie monety, sześciokrajcarówki z kasy magistratu w liczbie 1330. Miedziany bilon sklepywano młotkiem z inskrypcji austriackich i opiłowywano rant ręcznie przy użyciu pilnika.