W czasie V Zjazdu Rad w Teatrze Wielkim w Moskwie, który rozpoczął się 4 lipca, dwoje głównych liderów partii, Borys Kamkow i Marija Spiridonowa, ostro krytykowali bolszewików. Po pierwszym dniu zjazdu władze eserów podjęły decyzję o urządzeniu prowokacji przeciw Niemcom w formie zamachu na ich ambasadora Wilhelma von Mirbacha. Było to spowodowane brakiem możliwości uzyskania większości na zjeździe, która wymusiłaby zmianę polityki rządu. Celem zamachu było sprowokowanie zerwania pokoju przez Niemcy i wywołanie powszechnego powstania przeciwko bolszewikom.
Zamach na Wilhelma von Mirbacha Zamach zaplanowała Spiridonowa, a do jego wykonania wyznaczyła należącego do Czeka eserowca Jakowa Blumkina i Nikołaja Andriejewa. 6 lipca po południu udali się oni na spotkanie z ambasadorem pod pretekstem omówienia sprawy aresztowanego za szpiegostwo Roberta Mirbacha, uważanego za krewnego ambasadora. Po krótkiej rozmowie zamachowcy oddali strzały z rewolwerów. Ponieważ chybili, a ambasador podjął ucieczkę, Blumkin rzucił granat, który śmiertelnie ranił Mirbacha.