Na początku lat dziewięćdziesiątych wprowadzono nowy system kierowania ogniem. Podczas wielokrotnych ćwiczeń poligonowych stwierdzono, iż ręczne ładowanie amunicji stanowi bardzo poważną wadę i postanowiono tą niedogodność usunąć.

Udało się to w roku 1999, kiedy to cztery firmy zaproponowały zautomatyzowanie systemu podawania amunicji. Przedsiębiorstwo KUKA opracowała pewien projekt, według którego po nieznacznym zmniejszeniu przedziału bojowego możliwe było zamontowanie automatycznego podajnika amunicji. Firma otrzymała zlecenie, by 262 z posiadanych 577 haubic, przerobić je do wersji M109A3 GE A1 (takie było oznaczenie wersji użytkowej po zmianach z roku 1999). W tyle wieży zainstalowano szufladowy magazyn dla 24 odpalanych pocisków, dziesięć dodatkowych pocisków umieszczono w nowych uchwytach na ścianach po lewej i prawej stronie obok włazów. Do transportu wewnątrz przedziału bojowego została skonstruowana elektryczna suwnica, której chwytak dostępny był z każdej pozycji.