Clewing, bohaterski tenor z Opery Berlińskiej, występował wcześniej z powodzeniem w rolach wagnerowskich: Waltera w Śpiewakach norymberskich i Parsifala w Bayreuth. Rolę Anny Elizy miała zaśpiewać Emmi Kosàry, młodziutka Węgierka, która przed kilkoma laty przyjechała z Budapesztu do Wiednia, a przed wystawieniem Paganiniego odniosła spore sukcesy w Berlinie w Teatrze Metropol w tytułowej roli hrabiny Maricy.

Kurtyna poszła w górę 30 października 1925 roku. Zainteresowanie było ogromne. Ceny biletów wysokie (50 szylingów za miejsce na parterze), były jeszcze kilkakrotnie wyższe u „koników” krążących przed teatrem. Ci jednak przeliczyli się tym razem. Nie sprzedali wszystkich biletów i na widowni było sporo pustych miejsc. Gdy Lehár pojawił się przy pulpicie dyrygenckim zgotowano mu ogromną owację, jedyną jednak jakiej się doczekał tego wieczoru. Braw wprawdzie nie zabrakło. Oklaskiwano pieśń Paganiniego Mieć kochanek pięknych sto (Gern hab'ich die Frau'n geküsst) i piękny duet Nikt nie kocha cię, jak ja (Niemand liebt dich so, wie ich), doczekały się nawet bisów i to podwójnych.