Krytyka artystyczna Jej prace znalazły uznanie u szeregu niezależnych krytyków. W latach 2017–2019 zajęła wysokie miejsca w klasyfikacji Rzeczpospolitej „Kompas Sztuki Młodych”. Małgorzata Czyńska pisze, że „niemal w każdym z jej [Karpowicz] obrazów jest jeszcze dziecięca uroda, nieco naiwna ufność, ale już podszyta strachem i doświadczeniem okrucieństwa losu.” Samanta Belling w wywiadzie opublikowanym w czasopiśmie Artysta i sztuka pisze, że doznała olśnienia przy zetknięciu się ze sztuką Katarzyny Karpowicz. Krytyczka kontynuuje: „Katarzyna Karpowicz wydaje się być nie z tej epoki, tak jakby żyła poza czasem i ponad czasem, podobnie jak jej malarstwo. Celowo upraszczając formę swoich prac, pozostawia nam miejsce na wrażenia, domysły, osobiste interpretacje.” Grafik Stanisław Tabisz uważa, że malarstwo Karpowicz bazuje na jej życiowych przeżyciach, zdarzeniach i spotkaniach, „choćby tych z areny cyrkowej” w Budapeszcie „czy dotyczących zaćmienia słońca” obserwowanego z ojcem w Szczebrzeszynie. Daniel Czepiński wyraża opinię, że znalezienie się w pracowni Karpowicz jest jak wejście do magicznego pokoju, „w którym otacza cię mnogość drzwi, wrót i drzwiczek, a każde z nich prowadzi do innego świata”. Adam Szczuciński znajduje w jej obrazach „porywający urok nieznanego”, a w jej ostatnich pracach „sztuka i medycyna splatają się