12 marca podjęły one ostatecznie decyzję o natychmiastowym rozpoczęciu zbiórki dobrowolnych ofiar pieniężnych, które mogłyby pokryć wartość cerkiewnego wyposażenia i tym samym skłonić bolszewików do pozostawienia go w świątyniach.
Zamieszki w Szui Przebieg wydarzeń 13 marca 1922 N. Kriwowa pisze, że do pierwszego spotkania wiernych z komisją ds. konfiskaty doszło 13 marca. Według jej opisu zebrani pod soborem byli wzburzeni i powitali członków komisji ds. konfiskaty nieprzychylnymi okrzykami. Wzmogły się one, gdy ci wkroczyli do części ołtarzowej obiektu. Przewodniczący komisji A. Wicin zwrócił się do ks. Swietozarowa o usunięcie z cerkwi wzburzonego tłumu, jednak kapłan odmówił, twierdząc, że nie ma prawa wyrzucać nikogo ze świątyni. Po naleganiach Wicina Swietozarow zwrócił się do wiernych, ci jednak oznajmili, że nie opuszczą soboru, dopóki nie wyjdą z niego bolszewicy. Ostatecznie komisja opuściła budynek razem z przedstawicielami parafian, z którymi miała ustalić dalszy los cennego wyposażenia cerkwi. Ks. Swietozarow odprawił wówczas molebien przed Szujską-Smoleńską Ikoną Matki Bożej. Tłum zgromadzony przed soborem stale się zwiększał. W tym czasie trwały negocjacje między delegatami wiernych i komisją.