W 1758 r.nie w 1755, jak to błędnie przytaczają Eitner i Moser został mianowany skrzypkiem-solistą na dworze w Stuttgarcie, zajmując w ten sposób miejsce skrzypka przejście na emeryturę Biniego zostało lakonicznie ujęte w lutym 1759 roku przez Ojca Martiniego następującymi słowami: Pasqualino non è più al servizio (Pasqualino nie jest już na służbie), przy czym tytuł ten zawdzięczał prawdopodobnie franciszkaninowi Ojcu Martiniemu i Niccolò Jommelliemu. Stwierdzenie A. Mosera, że Lolli pracował na dworze sztuttgardzkim u boku , Pietra Nardiniego i nie jest do końca poprawne, jako że w 1754 r. został w Paryżu członkiem Concert Spirituel, w następstwie czego nie powrócił już więcej do Szwabii, a sam odszedł na emeryturę w tym samym okresie, w którym Antonio Lolli przybył na dwór księcia Wirtemberskiego; jedynym ze wspomnianych przez Mosera muzyków, z którymi Lolli rzeczywiście pracował był Pietro Nardini, działający w Stuttgarcie od października 1762 do marca 1765 roku. Jako następca Biniego Lolli musiał być na pewno muzykiem nadzwyczajnych zdolności;