Dymisja urzędnika mogła mieć związek z faktem, że jego matka była Polką. Okoliczność ta być może stanowiła dla gen. Hurki wygodny pretekst do odsunięcia Podgorodnikowa na boczny tor.

Na jesieni 1895 jako gubernator suwalski Podgorodnikow wystosował do wszystkich podległych mu naczelników powiatów i naczelników straży ziemskiej okólnik, zobowiązujący ich do zebrania od okolicznej ludności imiennych oświadczeń, że nie będzie ona jeździć zimą innymi saniami, jak tylko takimi, które mają czysto rosyjski wygląd (trojki rosyjskie). Policja miała prawo niszczyć niewłaściwe sanie napotkane na drogach lub odkryte podczas przeszukania stajni i szop mieszkańców guberni. Rozporządzenia gubernatora, wprost naruszające własność prywatną, mieszkańcy guberni wkrótce oprotestowali, kierując sprawę do warszawskiego generał-gubernatora hr. Szuwałowa. Uznał on wydane przez suwalskiego gubernatora okólniki za nielegalne i zapewnił, że dokonane nadużycia będą ukrócone.