Licząca 27 tys.Paget s. 149. ludzi armia sprzymierzonych miała przewagę ponad 5:1 w stosunku do broniących się wojsk Napoleona. Zaraz po przybyciu pod miasto, żołnierze rozpoczęli budowę okopów, rowów oraz nasypów, mających chronić ciężką artylerię; prace były utrudniane przez częste opady deszczu. Francuzi przeprowadzili kilka wypadów, chcąc udaremnić budowę umocnień, jednakże za każdym razem byli odpierani przez brytyjską 95 Brygadę Strzelców, przy jednoczesnym kontrataku piechoty liniowej.

Po przybyciu ciężkich 18- i 24-funtowych haubic, sprzymierzeńcy rozpoczęli intensywne bombardowanie francuskich pozycji obronnych. Jeden z bastionów obronnych został zdobyty przez żołnierzy z 3 Dywizji generała Thomasa Pictona – pozwoliło to na poszerzenie zakresu prac ziemnych, dzięki czemu po niedługim czasie linia okopów i rowów ciągnęła się pod same mury. Do 5 kwietnia udało się stworzyć dwa wyłomy w murzeMyatt s. 93.. W obozie oblegających pojawiły się informacje, iż marszałek Nicolas Jean de Dieu Soult ciągnie na pomoc oblężonym;