Do wypadku samolotu doszło nad ranem 22 maja 2010 r. na terenie międzynarodowego portu lotniczego w Mangaluru podczas podchodzenia do lądowania na kierunku 24. W trakcie lądowania padał lekki deszcz, widzialność wynosiła około 6000 m. Samolot zahaczył podwoziem o ogrodzenie lotniska, przeleciał odcinek 600 m nad pasem startowym 24 o długości 2900 m i przyziemił z bardzo dużym impetem o pas startowy, na skutek czego pękła jedna z opon podwozia głównego. Załodze nie udało się zapanować nad samolotem na mokrej drodze startowej; maszyna wyjechała z pasa na około 250 m, zniszczyła antenę ILS, wpadła na drzewa, zapaliła się i zsunęła ze zbocza. Pierwsze źródła podawały, że samolot rozbił się 10 km na północny wschód od lotniska.

Przyczyny katastrofy Po odsłuchaniu nagrań czarnych skrzynek, śledczy doszli do wniosku, że kapitan samolotu, spał przez większą część lotu. Gdy się obudził, był zbyt zdezorientowany by sprowadzić maszynę na ziemię. Zjawisko to nazywane jest inercją snu. Kapitan zdecydował się jednak na lądowanie w Mangaluru, pomimo iż drugi pilot odradzał wykonania tego manewru.