Fabuła Zamożny handlarz świń, pan Boczek, zostaje właścicielem rozparcelowanego majątku Jołopin. Wzbogacenie się budzi w jego żonie Rozalii pragnienie obracania się w śmietance towarzyskiej. Aby zrealizować ten plan, postanawia wydać swoją jedyną córkę, Basię, za przedstawiciela arystokracji. W tym celu nosi się z zamiarem otwarcia pensjonatu dla wysoko postawionych osób. Wysyła swojego męża do Warszawy po odpowiednie wyposażenie. Pan Boczek nabywa sprzęty niskiej jakości u handlarza tandeciarza na Pociejowie. Za namową kupca kupuje elegancki strój w jednym ze sklepów na ulicy Świętokrzyskiej, później zaś obaj upijają się w knajpie. Podpity mężczyzna wychodzi z lokalu i spaceruje Alejami Ujazdowskimi. Jego uwagę zwracają suknie kobiet z rozcięciem u dołu. W pewnej chwili chwyta nożyczki i zaczyna ciąć przypadkowe przedmioty. Zniszczeniu ulega między innymi los loteryjny. Niesione wiatrem fragmenty kupony trafiają do chłopca Fredzia oraz krawca, który w tym czasie rozmawiał ze swoim dłużnikiem, Januszem. Krawiec zapisuje na podniesionym skrawku papieru należną mu sumę, odrywa zapisaną część i wręcza młodzieńcowi, natomiast resztę losu chowa do kieszeni. Wiedząc o trudnej sytuacji finansowej Janusza, doradza mu poślubienie bogatej panny, co rozwiązałoby jego kłopotliwą sytuację.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Nie miała baba kłopotu · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.