Akt IV Chimena z radością słucha Elwiry, która opowiada jej o zwycięstwie Roderyka nad Maurami i wzięciu dwóch królów w niewolę. Infantka przychodzi nakłaniać ją do wybaczenia zbawcy ojczyzny, Chimena pozostaje jednak nieprzejednana. Roderyk wysyła królowi jeńców po czym sam się przed nim stawia. Król wita w nim podporę tronu i prosi o relację z bitwy. Roderyk opowiada jak ukrył się ze znacznymi siłami w porcie i znienacka zaatakował wpływających do portu wrogów, a na koniec wziął do niewoli pozostawionych przez wycofującego się nieprzyjaciela królów murzyńskich. Król nadaje zwycięskiemu Roderykowi imię Cyda. Na wieść o zbliżającej się Chimenie nakazuje oddalić się rycerzowi. Chimenę uwiadamia, że Roderyk poległ w walce. Chimena pada zemdlona. Ocuciwszy ją król wyjawia jej, że Roderyk żyje. Chimena tym zajadlej domaga się sądu nad zabójcą jej ojca, im w większej jest u wszystkich obecnie cenie. Król ostrzega ją, że wyrok może być dla Roderyka łaskawy, jako że to jej ojciec zawinił w tej sprawie. Zdesperowana dziewczyna ogłasza, że kto by stanął do pojedynku z Roderykiem i pomścił jej ojca, otrzyma jej rękę. Król nie wyraża zgody na kontynuowanie szkodliwego zwyczaju, ulega jednak prośbie Diega. Do pojedynku zgłasza się Sankty.