Zdaniem Bieleńkiego, incydent miał charakter polityczny i był reakcją na nazwisko Pazniaka, jak też związany był ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi 19 grudnia.

Juryj Bieleńki jest jednym z organizatorów akcji na Białorusi, mających na celu zachowanie w narodzie białoruskim pamięci historycznej. Do takich akcji zaliczają się uroczystości Dnia Woli, związane z rocznicą ustanowienia Białoruskiej Republiki Ludowej, oraz marsz żałobny „Dziady”, polegający na organizowaniu procesji na uroczysko Kuropaty pod Mińskiem, gdzie w okresie terroru stalinowskiego mordowana była ludność cywilna. Marsz połączony jest z mityngiem oraz odnowieniem krzyży i składaniem kwiatów na grobach. 25 marca 2000 roku Bieleńki brał udział w mityngu w Mińsku, zorganizowanym przez opozycję z okazji Dnia Woli. Wiec został rozpędzony, a jego organizatorzy aresztowani. Podczas zatrzymania Bieleńki został pobity, doznał obrażeń głowy. Późniejsze próby wszczęcia śledztwa i złożenie skargi do sądu zakończyły się ignorowaniem sprawy przez władze sądownicze.