Zajęcie tych stanowisk umożliwiało rosyjskim wojskom dogodną obronę, mającej kluczowe znaczenie strategiczne, drogi z przełęczy Prislop do Kirlibaby.
Odwrót wojsk austro-węgierskich i szybkie postępy jednostek rosyjskich zaalarmowały węgierskiego premiera, hrabiego Istvána Tiszę. Istniało zagrożenie, iż oddziały rosyjskie zajmą Vatra Dornei i wtargną na tereny graniczne pomiędzy Austro-Węgrami i Rumunią. Obawy węgierskiego rządu budziła nie tylko perspektywa utraty strategicznie ważnego kawałka państwowego terytorium, ale także niepewna reakcja władz Rumunii, gdyby Rosjanie rzeczywiście opanowali pogranicze rumuńsko-węgierskie. Premier István Tisza spotkał się w tej sprawie z generałem Pflanzer-Baltinem, od którego zażądał możliwie szybkiego kontrnatarcia sił austro-węgierskich.
Zestawienie sił
Po stronie austro-węgierskiej walczyli: austro-węgierska 54 dywizja piechoty generała Emila Schultheissa, grupa żołnierzy austro-węgierskich majora Scholza, grupa żołnierzy austro-węgierskich majora Salamona oraz wschodnia grupa Legionistów Polskich generała Karola Trzaski-Durskiego.