W tym czasie dowództwu dywizji podporządkowano miejscowe baterie ciężkiej artylerii morskiej. Wobec konfliktów z Niemcami, nowym dowódcą został w sierpniu gen. Amilcare Farina. Morale włoskich żołnierzy było w tym czasie niskie. Pojawiły się przypadki dezercji. Niemcy zamierzali pomimo tego skierować dywizję na front, ale przeciwstawił się temu gen. A. Farina. Metodą skazywania dezerterów przez trybunały polowe próbował poprawić sytuację wewnętrzną w dywizji, ale bez skutku. Drugim poważnym problemem były ataki partyzantów na oddziały transportowe i małe grupki żołnierzy, którzy wpadali w zasadzki. Straty z tej strony wyniosły ok. 2 tys. ludzi. W sierpniu 1944, kiedy większość dywizji pozostawała na dotychczasowych pozycjach, II/6 pułku piechoty morskiej i III/5 pułku piechoty morskiej trafiły na linię Gotów. W połowie listopada pozycje II/ 6 pułku zaatakowały oddziały amerykańskiej 92 Dywizji Piechoty, ale zostały odparte. Batalion rozmieszczono następnie w rejonie wsi Bargo-Gallicano, gdzie dotrwał do końca kwietnia 1945 r. Z kolei pozycje III Batalionu 5 Pułku zostały zaatakowane w lutym 1945 r. Odparto je z pomocą 4 niemieckich niszczycieli czołgów Marder. Batalion utrzymał się tam do końca kwietnia. Reszta dywizji 24 kwietnia rozpoczęła wycofywanie na linię Ticino-Pad, docierając do Mede.