Powodem był negatywny wynik kontroli technicznej bolidu po wyścigu.
Do wyścigu o Grand Prix Malezji rozegranym 10 kwietnia, startował z 16 miejsca startowego. Na 23 okrążeniu najechał na leżące na torze fragment innego bolidu, w wyniku czego zawodnik nie ukończył wyścigu.
28 maja 2011 roku miał groźnie wyglądający wypadek w trzeciej części sesji kwalifikacyjnej do Grand Prix Monako. Tuż po wyjściu z tunelu zbyt szeroko wyjechał do lewej strony, następnie chcąc wrócić na bardziej przyczepną część toru nie zdążył wyhamować i uderzył w boczną bandę po prawej stronie w wyniku czego uszkodzona została prawa część bolidu – m.in. urwane zostało przednie prawe koło. Następnie stracił kontrolę nad bolidem i ponownie uderzył w bandę tym razem tą oddzielającą tor od jednego z dwóch wyjazdów z niego. Kierowca wiedząc, że nie zdoła opanować bolidu, położył ręce na głowie, aby w ten sposób się uchronić przed uszkodzeniami głowy i złamaniem rąk. Pierwsze komunikaty na temat zdrowia kierowcy informowały, że Meksykanin jest przytomny i rozmawia ze służbami medycznymi. Wydarzenie to miało miejsce w 3 części kwalifikacji, do której Meksykanin awansował po raz pierwszy w karierze.