Na szczycie wysokiego wzniesienia Rzymianie rozbili obóz, otaczając go mocnymi palisadami. Wentydiusz słusznie odczekał, aż Partowie dotrą z wysiłkiem do szczytu góry, po czym sam nakazał szturm na zmęczonego przeciwnika. Na skutek ukształtowania terenu Partowie nie byli w stanie wykorzystać swoich doskonałych łuczników, co przyczyniło się do ich kompletnej klęski. Po tej porażce Partowie wycofali się. Większość żołnierzy Labienusa przeszła na stronę Wentydiusza, on sam jednak zbiegł z Partami do Cylicji, gdzie zmarł rok później (38 p.n.e.).
Wkrótce cała odzyskana Cylicja znalazła się w rękach Wentydiusza. Kolejnym jego celem stała się Syria, do której wiodła droga przez wąwóz w górach Amanu (Nur). Przechodząc tym szlakiem Wentydiusz oczekiwał na resztę swojej armii pod wodzą legata Pompsediusza Silo, ten jednak nadciągał z opóźnieniem. Gdy w końcu dotarł w to miejsce, wąwóz obsadzili Partowie dowodzeni przez Farnapatesa. Wojska Silo zostały rozbite. Przed całkowitą klęską uratowało je jednak niespodziewane pojawienie się sił głównych Wentydiusza Bassusa, który pobił Partów na górze Trapezon. W bitwie poległ Farnapates, a jego wojska wycofały się poza Eufrat. Po tym zwycięstwie Wentydiusz zajął całą Syrię i Palestynę, wymuszając na sojusznikach Partów wysokie daniny.
Przypisy
Bibliografia
Aman Aman Aman