Bernard mówi mu, że ma jedenaście miesięcy na przygotowanie się i przed Świętem Dziękczynienia musi być gotowy.

Scott i Charlie wracają do domu i zasypiają. Następnego dnia Scottowi wydaje się, że mu to wszystko śniło. Charlie dumnie ogłasza przed szkołą, a także Laurą i Nealem, że Scott jest Mikołajem, który każe mu zachować to w sekrecie. W ciągu Scott nagle przybywa na wadze, ma apetyt na słodycze, a także rośnie mu broda mimo prób golenia się i siwieją włosy. Laura i Neal zakładają, że Scott celowo wprowadza Charliego w błąd i za ich wnioskiem sędzia zawiesza na rok Scottowi prawo do odwiedzin. Mimo tego, Scott decyduje odwiedzić Charliego, który pokazuje Scottowi magiczną śnieżną kulę, którą dał mu Bernard rok temu. To przekonuje Scotta do bycia Mikołaja. Kiedy Laura i Neal pozwalają Scottowi na samotną rozmowę z Charliem, pojawia się Bernard i przenosi go i Charliego na biegun północny. Myśląc, że Scott porwał Charliego, Laura i Neal dzwonią na policję.