Oddzielenie kapsuły nastąpiło na wysokości 192 km.

W momencie aktywacji systemu ratunkowego, pojazd był skierowany w stronę Ziemi, co dodatkowo znacząco zwiększyło jego szybkość opadania. Zamiast przewidywanego przeciążenia 15 g, któremu poddawani mieli być astronauci w razie wykonania procedury ratunkowej, załoga Sojuza 18 poddana była przeciążeniu 21,3 g. Mimo bardzo dużych przeciążeń, spadochrony zdołały otworzyć się prawidłowo i wyhamować pojazd do normalnej prędkości lądowania, które nastąpiło po zaledwie 21 minutach lotu.

Kapsuła wylądowała w górach Ałtaju w pobliżu granicy z Chinami. Załoga przygotowała się do ewentualnego zniszczenia lądownika, ponieważ kosmonauci nie byli pewni, czy znajdują się na terytorium ZSRR, jednak wkrótce napotkany rolnik upewnił ich o tym. Lądownik usiadł na ziemi na krawędzi urwiska, na którym trzymał się dzięki spadochronom. Odmowa odpalenia lin łączących spadochron z kapsułą przez Łazariewa ocaliła statek przed upadkiem w niemal 200 metrową przepaść. Niektóre źródła twierdzą, że Sojuz 18-1 wylądował w skalistej, północno-zachodniej części Chin, półtora kilometra od granicy mongolskiej i ok. 80 km od granic ZSRR, zaś załogę ewakuował radziecki śmigłowiec. Władz chińskich nie powiadomiono.