Bracia stopniowo szukali nowego terenu działalności pedagogicznej. Zaangażowali się jako nauczyciele i wychowawcy w Niższym Seminarium Duchownym w Częstochowie (1951) i w Lublinie (1952). Korzystali ze sposobności, by zdobywać jeszcze wyższe kwalifikacje dla przyszłej misji. Niektórzy załamywali się, nie widząc szansy rozwoju małej wspólnoty zakonnej, liczącej mniej niż 10 braci.

W 1952 r. władze państwowe zajęły część domu w Częstochowie przy ul. Pułaskiego 71, gdzie urządzono hotel robotniczy, pozostawiając braciom tylko kaplicę i strych. Wtedy też, mimo ciasnoty lokalowej i niedostosowania się części mieszkańców do atmosfery zakonnej, biskup łódzki Michał Klepacz, ówczesny przewodniczący Episkopatu Polski, pozwolił na otwarcie nowicjatu w warunkach wyjątkowych, bo nie odpowiadających wymogom prawa kanonicznego co do odosobnienia i pomieszczeń. Podobny los spotkał wspólnotę braci z Lublina, gdzie władze doprowadziły do zamknięcia liceum biskupiego i internatu. W odpowiedzi duchowieństwo lubelskie zaproponowało braciom nauczanie religii w salach katechetycznych.