Kontakty USA z Manuelem Noriegą rozpoczęły się w 1959 roku, a trwały do początku lat osiemdziesiątych. Współpracował z CIA, pomagając w tajnych operacjach przeciwko lewicy w Ameryce Łacińskiej. Noriega poznał George H.W. Busha w latach siedemdziesiątych, kiedy Bush był szefem CIA. Jego zadaniem było wspomaganie amerykańskich interesów w Ameryce Środkowej, w szczególności sabotowanie działań socjalistycznego rządu w Nikaragui, sandinistów oraz rewolucjonistów FMLN w Salwadorze. W latach 1971–1976 otrzymywał od Amerykanów za swoje działania ok. 100 000 USD rocznie. Pomimo współpracy z amerykańską Administracją Legalnego Obrotu Lekarstw, wspomagał jednocześnie handlarzy narkotyków. Doniesienia o udziale Noriegi w przemycie narkotyków dotarły do USA i Europy już w 1971 roku, jednakże prezydent Richard Nixon w uznaniu dla roli jaką spełnia w Ameryce Łacińskiej powstrzymał śledztwo. Dziesięć lat po schwytaniu przez Amerykanów wyszła na jaw sprzedaż Kubie tajnych dokumentów amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego;