W ślady hakerów poszli także internauci poszukujący w sieci nielegalnych plików m.in. audio i wideo, a także informacji o nielegalnych usługach. 31 października 2001 r. na grupie usenetowej pl.rec.telewizja ukazał się wpis: „Poprosze o smietanke do salaty... Musze ja podlac czyms swiezym – ta moja sie chyba zwarzyla”. Autor zwracał się w ten sposób o podanie kodów do pirackiego dekodera telewizji cyfrowej Canal+.

W XXI w. internetowy koalang najszybciej rozwija się w Chińskiej Republice Ludowej, bo władze tego kraju prowadzą najszerzej zakrojony na całym świecie program cenzurowania sieci (patrz: Projekt Złota Tarcza, Zielona Tama). By oszukać cenzorskie filtry, internauci stosują takie triki jak m.in. zapis homofoniczny w piśmie chińskim, akronimy układane z użyciem transkrypcji hanyu pinyin czy układ pisma od prawej do lewej lub kolumnach.

Wokół tego zjawiska powstała subkultura posługująca się własnym kodem kulturowym. Obejmuje on m.in. (np. słowo „harmonizacja” 和谐) jest zapisywane homofonem oznaczającym „rzecznego kraba” 河蟹). Innym przykładem może być tzw. koń trawiasto-błotny (草泥马), homofon przekleństwa, kierowanego pod adresem internetowych cenzorów.