Zrodzona dyskusja na temat autentyczności zbioru oraz prawdziwości romansu między Chopinem a Potocką doprowadziła do poproszenia Czernickiej o dostarczenie oryginałów do Towarzystwa im. Fryderyka Chopina w celu ich weryfikacji oraz publikacji. Została podpisana umowa, która zobowiązywała Czernicką do dostarczenia oryginałów i odpisów korespondencji. Po kilku miesiącach poinformowała ona Towarzystwo, iż oryginały „czasowo zaginęły”, lecz może przedstawić ich fotografie. Potem stwierdziła, że niektóre oryginały dała w 1939 pewnemu francuskiemu oficerowi w Wilnie, a obecnie znajdują się one we Francji, pozostałe zaś są ukryte w Polsce, oraz że w niedługim czasie je przedstawi. Tego dnia, w którym Czernicka obiecała przedstawić listy, Towarzystwo otrzymało od niej telegram informujący o kradzieży teczki z dokumentami. Według wyjaśnień Czernickiej, osobą mającą wyrwać jej z ręki owe listy podczas oczekiwania na pociąg, miał być złodziej wynajęty przez krewnych rodziny Potockiej, którzy nie chcieli dopuścić do publikacji „kompromitujących” dokumentów.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Listy Fryderyka Chopina do Delfiny Potockiej · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.