Korzystanie z usług tłumacza stanowi filtr – tłumacz często sam określa to, co jego zdaniem może interesować badacza pomijając niektóre sprawy, dodając coś od siebie, nie dając badaczowi prawa wyboru. Posługiwanie się językami pidżynowymi także jest niepożądanym filtrem. Badacz sam musi wypracować sobie osąd na temat badanej społeczności oraz metodologię badawczą, którą trzeba zastosować w danej sytuacji: Nie może polegać na opiniach misjonarzy itp. Z reguły są one obarczone stereotypami i dotyczą jedynie spraw powierzchownych lub „sensacyjnych”. Nie może mieć koncepcji badań przygotowanej zawczasu. Mogłoby to spowodować, że antropolog będzie widział tylko to co chce zobaczyć, tworząc skrajnie zafałszowany obraz badanej kultury. Nie może projektować (w znaczeniu psychologicznym) swoich przekonań itp. na badaną kulturę. Nie może podpowiadać rozwiązań nieobecnych w tej społeczności, a przyniesionych z kraju badacza, choćby to miało usprawnić, załatwić coś szybciej itp. Pozwala to uniknąć niepotrzebnej ingerencji w naturalny bieg życia tej społeczności i poznać metody jakimi ona sama sobie radzi z wynikłymi problemami. Obowiązkiem badacza jest respektowanie praw, reguł, obyczajów, kanonów zachowania obecnych w badanej społeczności.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Bronisław Malinowski (antropolog) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.