Tam za 2 pułkiem miał nacierać 3 pułk.

Przed atakiem planowano zmasowane przygotowanie artyleryjskie, mające trwać 100 minut. Z chwilą poderwania się piechoty, artyleria miała stworzyć przed piechotą podwójny wał ogniowy, który przesuwałby się przed nią w odległości ok. 200–300 m.

11 października o 20:00 gen. Berling otrzymał ze sztabu armii rozkaz przeprowadzenia 12 października, o 6:00 rozpoznania walką siłami batalionu. Nie będąc przekonany o słuszności takiego rozwiązania, prosił dowódcę armii o zmianę decyzji lub użycie mniejszych sił. Rozkazu nie zmieniono. Do rozpoznania wyznaczono I/1 pp. Powiadomiony wieczorem o zadaniu dowódca 1 pp nie poinformował natychmiast o nim dowódcy batalionu – mjr. Bronisława Lachowicza. Rozkaz do rozpoznania walką przekazał dopiero o 4:00, czyli dwie godziny przed natarciem.

Zaskoczony mjr Lachowicz miał powiedzieć: „No, to 50 procent mego batalionu już nie ma”. Udał się do pierwszorzutowych kompanii i przekazał zadania. Na sygnał czerwonej rakiety kompanie miały ruszyć do natarcia, podejść do Mierei, sforsować ją i zaatakować przedni skraj obrony nieprzyjaciela na kierunku wzgórza 215,5.

Przebieg bitwy