niemiecka, francuska, czeska itp., oparte na alfabecie łacińskim, oraz alternatywne sposoby transkrypcji opracowane w różnych okresach w krajach chińskojęzycznych wykorzystujące bądź to litery łacińskie, jak np. gwoyeu romatzyh, bądź też skrócone znaki wywodzące się z pisma chińskiego, jak bopomofo. Niektóre systemy transkrypcji, zwłaszcza polski i francuski, nie do końca odpowiadają obecnie przyjętemu systemowi pinyin, oddającego dźwięki współczesnego standardowego języka mandaryńskiego, z tego względu, że w niektórych przypadkach biorą one pod uwagę etymologię słów, a nie dzisiejszą wymowę pekińską. Na przykład w transkrypcji polskiej ts- przed -a, -o i -e oznacza polski dźwięk „c”, zaś przed -i oraz -ü polski dźwięk „ć”. Podobnie k- przed -i oraz -ü czyta się jak „ć”, natomiast w pozostałych przypadkach jako „k”. Przykładem takiego archaizującego zapisu jest polska nazwa „Pekin”. Współczesna wymowa to mniej więcej Pejćing lub Bejdźing (w pinyin zapisywana jako Beijing). Takie etymologiczne rozróżnienie spółgłosek nie zachowało się we współczesnym języku literackim, natomiast istnieje ono do tej pory w wielu dialektach chińskich.