Jedną z nich było podejrzenie, że spisek przygotowali Gyanendra oraz jego syn Paras. Sam Gyanendra nie uczestniczył w spotkaniu w pałacu, gdyż przebywał poza stolicą na konferencji. Książę Paras wyszedł natomiast z masakry bez większych obrażeń. Pozwoliło to wysuwać przypuszczenia o zorganizowaniu przez nich zamachu w celu zdobycia tronu. Druga teoria winą za organizację masakry obarczała Indie, potężnego sąsiada Nepalu, którego wpływów obawiało się wielu obywateli tego małego himalajskiego kraju. Nepalscy maoiści, którzy od 1996 toczyli w kraju wojnę partyzancką z siłami rządowymi i dążyli do obalenia monarchii, uznali natomiast zbrodnię za spisek „krajowych i międzynarodowych reakcjonistów”.
Władze zabrały głos w sprawie śmierci rodziny królewskiej dopiero 30 godzin po wydarzeniach. W oficjalnym komunikacie tłumaczyły śmierć i rany 14 osób wypadkiem, a dokładniej nagłym wystrzeleniem broni automatycznej.
W celu zbadania okoliczności masakry, król Gyanendra 4 czerwca 2001 powołał Wysoki Komitet ds.